Archiwum 09 stycznia 2016


sty 09 2016 Miejsca mocy
Komentarze: 0

 Angielski filozof i kupiec Alfred Watkins w latach 20 ubiegłego stulecia analizował topografię hrabstwa Herefordshire w południowej Anglii, Zauważył, że wszystkie tamtejsze kościoły, cmentarzyska i świątynie wzgórza można połączyć na mapie kilkoma liniami prostymi, nazwał je „leys lines”. Podobnego odkrycia dokonał niemiecki duchowny Wilhelm Teudt. Okazało się, że nie jest to zjawisko lokalne. „Święte linie” pokrywały obszar całego kraju. Łączyły stare ośrodki kultów, więc jasne było, że ludzie znali je od dawna i z jakiegoś powodu uważali za najbardziej odpowiednie, by właśnie tam oddawać cześć bóstwom. Zagadkę tych linii próbuje wytłumaczyć nauka zwana geomancją. To wywodząca się ze starożytności sztuka aranżowania przestrzeni z uwzględnieniem oddziaływania przyrody, form, kształtów i symboli na otoczenie. Nauka ta twierdzi, ze energia ta – wyczuwalna przez człowieka – występuje w miejscach, gdzie zostało wybudowanych wiele chrześcijańskich kościołów czy pogańskich świątyń

Oddziaływanie naturalnej mocy skupionej w piramidzie Cheopsa być może miało globalny zasięg. Leży ona w miejscu przecięcia głównych stref geometrycznych Ziemi. Najważniejszych ley lines jest na naszej planecie 10 i sięgają do najdalszych zakątków globu Pasy silnego promieniowania łączą Piramidę z ośrodkami cywilizacji w Ameryce,  Teothuacan, płaskowyżem w Peru, oraz z miastem Inków Machu Picchu. Linia na wschód przecina Ayers Rock, świętą skałę aborygenów w sercu Australii. Sfery geomantyczne docierają z Gizy do najpotężniejszych miejsc mocy, jak Wyspa Wielkanocna, biblijny Babilon, świątyni w Indiach, Jerozolimie i Górze Synaj. Tą drogą nasi przodkowie potrafili się komunikować, nie wykluczone, że stosowali jakieś techniki medytacyjne umożliwiające przekaz myśli. Piramidy, idealne wzmacniacze naturalnego promieniowania budowano przecież nie tylko w Afryce i Amerykach, ale i w Europie np. Karisruche (Niemcy)

To taki sam rodzaj promieniowania jaki emitują żyły wodne, przy czy w ośrodkach kultu jego wartość jest o wiele wyższa. Naturalne promieniowanie ma dodawać sił witalnych, pomagać przezwyciężyć zmęczenie, łagodzić fizyczne dolegliwości, uspokajać organizm. Tajemnicza energia działa tez na podświadomość jeżeli tylko potrafimy się wyciszyć i otworzyć na nasze wnętrze. Pomagać ma w tym skupienie i medytacja. Wtedy siła miejsca mocy wzmaga wizję, przybliża do świata ducha. Fizyczna strona energii nie jest do końca wyjaśniona. Wg. radiestetów :Przyczyną naturalnego silnego promieniowania są podziemne cieki wznoszące. Istnieje również koncepcja, że na powierzchni Ziemi przejawia się energia jej masywnego jądra zbudowanego głównie z żelaza. Wewnętrzne jądro Ziemi ma formę kryształu, a największe miejsca mocy idealnie wpisują się w układ pięcioboków, odtwarzających tę strukturę W miejscach mocy, czyli obszarach charakteryzujących się promieniowaniem min. 18 tyś jednostek w skali Bovisa, znajdują się najstarsze ośrodki kultu. Linie o najsilniejszym promieniowaniu zbiegają się w Gizie. W Komorze Królewskiej piramidy Cheopsa promieniowanie sięga 170 tyś jednostek. Sama piramida nie wytwarza tyle energii, lecz kumuluje ją ze względu na swój kształt i rozmiary. Wygląda to na celowy zabieg jej twórców, zdających sobie sprawę z wpływu sił natury oraz form i proporcji na materię żywą i nieożywioną. Najsłynniejsze miejsce mocy w Polsce znajduje się na Wawelu, w obrębie kaplicy św. Gerona, przecina się tu aż 7 linii